Android 10 nareszcie trafił na pokład Nokii 9 PureView. Tempo wydawania nowych wersji systemu nieco rozczarowuje, bo przecież flagowiec jest częścią programu Android One.
Nokia 9 PureView to przedziwny smartfon, który chyba od początku nie był przeznaczony dla przeciętnego użytkownika. Wąska dostępność i problemy wieku dziecięcego sprawiły, że fiński producent do tej pory nie pokazał następcy. Obiecywane błyskawiczne wsparcie też pozostawia sporo do życzenia.
Użytkownicy flagowej Nokii 9 PureView nareszcie doczekali się nowej wersji systemu operacyjnego Android 10. Tempo jej wydania nie jest bardzo złe, ale po szumnych zapowiedziach podczas w zasadzie każdej premiery tego producenta mogliśmy oczekiwać szybszych aktualizacji, bo przecież przynależność do Android One do czegoś zobowiązuje. Lepiej jednak późno niż wcale – choć niektórzy potrafili to zrobić dwa miesiące temu.
Nokia 9 PureView ma jedną cechę, która wyróżnia ten model na tle znakomitej większości konkurentów. Mam tu oczywiście na myśli aparat główny złożony z aż pięciu obiektywów – fiński producent zrobił to znacznie przed Xiaomi Mi Note 10. Tutaj jednak pomysł na penta-aparat jest zgoła inny. Każde oczko ma po 12 MP. Dwie matryce są kolorowe, a trzy monochromatyczne. Nokia 9 PureView robi pięć fotek na raz, a potem łączy je w jedno, co w teorii ma gwarantować świetną szczegółowość i bardzo szeroki zakres tonalny.
https://www.gsmmaniak.pl/965734/nokia-9-pureview-2/
Jeśli chodzi o wyposażenie, to Nokia 9 PureView napędzana jest przez procesor Snapdragon 845 z układem graficznym Adreno 630. To ciągle bardzo wydajna jednostka, która w połączeniu z 6 GB RAM i 128 GB pamięci UFS zapewnia szybkie i sprawne działanie Nokii 9, która pracuje pod kontrolą czystego Androida – już w najnowszej wersji.
Głównym minusem jest akumulator o pojemności 3320 mAh, który jest tylko przyzwoity, ale za to nie zabrakło czytnik linii papilarnych w ekranie, a wszystko to zamknięto w wodoszczelnej (IP67) obudowie o całkiem kompaktowych wymiarach.
Moim zdaniem nadal warto ją kupić, ale nie jest to takie proste. Dostępność w sklepach pozostawia sporo do życzenia i jest możliwość, że w dobrej cenie znajdziesz ją głównie w sklepach stacjonarnych.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…