Istnieją przesłanki sugerujące, że Huawei może w przyszłości wyświetlać reklamy w tych smartfonach, które nie mają usług Google. Jest jednak teoria sugerująca, że tak naprawdę nie ma się czego bać, bo Huawei tak naprawdę chce zrobić to, co od dawna robi Google.
Aktualizacja: serwis źródłowy poprzez aktualizację złagodził pierwotną publikację i przyznał, że doszło do nadinterpretacji. To oznacza, że trop mówiący o reklamach w aplikacjach deweloperów może być prawdziwy – i najprawdopodobniej jest.
Mało kto lubi reklamy, zwłaszcza gdy wyświetlają się one na urządzeniach elektronicznych. Zazwyczaj problem ten pojawia się wtedy, gdy na telefonie pojawi się trojan, jednak czasami producenci sami umieszczają je w interfejsie.
Dotyczy to głównie malutkich firm z dalekiej Azji, choć nie tylko – idealnym przykładem są Xiaomi i Realme, które w ten sposób zarabiają, bo przy tak niskich cenach smartfonów na sprzęcie kokosów nie zbijają. Na całe szczęście reklam nie ma zazwyczaj w oprogramowaniu na Europę albo da się ich łatwo pozbyć – na znakomitej większości testowanych przeze urządzeń Xiaomi nigdy nie zauważyłem ani jednej.
To jednak nie o Xiaomi chciałbym w tym wpisie rozmawiać, a o Huawei. Pojawiają się niepokojące informacje sugerujące, że ten producent również może wprowadzić reklamy do swojego interfejsu.
Serwis MySmartPrice otrzymał na swój smartfon Huawei z autorskimi usługami producenta (Huawei Mobile Services) nową aktualizację. Wśród jej warunków pojawiła się informacja o platformie Huawei Ads, czyli mówiąc w uproszczeniu o reklamach. Producent informuje choćby, że będzie zbierał różne dane służące personalizacji reklam, a za zgodą użytkownika wykorzysta w tym celu lokalizację, by dopasować reklamy wedle regionu.
Wszystko to ma obowiązywać na nowych telefonach z Huawei Mobile Services, ale bez aplikacji Google. Czy to oznacza, że kupując smartfon Huawei jesteśmy skazani na reklamy? Niekoniecznie.
Jest jednak inna interpretacja tego stanu rzeczy. Istnieje możliwość, że omawiane reklamy będą po prostu alternatywą dla podobnej opcji oferowanej przez Google deweloperom, by mogli oni wprowadzać je do swoich aplikacji pisanych bezpośrednio dla Huawei i jego sklepu. Producent chce w ten sposób dać im dodatkowo zarobić, dokładnie tak, jak robią to Amerykanie.
W każdym razie nie siał bym obecnie paniki i po prostu obserwował sytuację. W najbliższej przyszłości wszystko powinno się wyjaśnić – wtedy przekonamy się, o jakich reklamach mowa i czy rzeczywiście jest się czym przejmować.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…