Rynek prawdziwie bezprzewodowych słuchawek należy do trzech firm — Apple, Xiaomi oraz Samsunga, choć również innym producentom udało się zyskać mniejszy lub większy udział. Niemniej to właśnie gigant z Cupertino odpowiada za przeszło połowę sprzedanych akcesoriów. To ciekawe, biorąc pod uwagę, że słuchawki AirPods były w dniu premiery obiektem drwin.
Według najnowszego raportu Apple wydało w ubiegłym roku blisko 60 milionów egzemplarzy słuchawek AirPods. Przekłada się to na udział w rynku bezprzewodowych słuchawek na poziomie 54,4 proc. Jeśli weźmiemy pod uwagę stosunkowo wysoką cenę akcesorium, łatwo dojdziemy do wniosku, iż jest to obecnie nieprzyzwoicie dochodowy względem innych modeli sprzęt.
Tytułowych słuchawek używałem dwukrotnie przez okres około dwóch tygodni. Wiem, że jest to niewiele, ale przez ten czas miałem okazję sprawdzić, czy są „tak dobre, jak mówią”. Mój stosunek do tegoż akcesorium jest dość chłodny. Jako dodatek do iPhone’a sprawuje się genialnie, zapewnia bezproblemowe połączenie, wygodne i najzwyczajniej w świecie sprawiają frajdę użytkownikowi. Jako słuchawki, same w sobie, prezentują średni poziom.
Nie chce narzekać, bo nie o to tu chodzi, jednak skłamałbym, pisząc, że AirPods zapewniają kapitalne brzmienie, które zawstydza konkurencję. Niemniej forma może być dla wielu osób atrakcyjna, a dźwięk to kwestia mocno subiektywna. Dowodzą tego liczby, twarde liczby.
Gigant z Cupertino w ubiegłym roku wydał na rynek przeszło 58,7 mln sztuk słuchawek AirPods, co przekłada się na zajęcie aż 71 proc. globalnych przychodów z rynku. Brawo Apple! Przyjrzymy się więc konkurencji, choćby tej najbliższej.
Zaraz za Sadownikami znajdziemy Xiaomi z wynikiem 8,5 proc. udziałów oraz Samsunga z 6,9 proc. udziałów. Za „Wielką trójcą” umiejscowili się JBL, Huawei, Beats, Jabra, Bose oraz inni. Jak widać, logo nagryzionego jabłka jest w kwestii tego rodzaju słuchawek bezprzewodowych świetną wędką zakupową. Przyszłych użytkowników nie zniechęcają nawet wysokie ceny AirPods wynoszące 799 złotych za wersję podstawową oraz 1249 za wersję Pro.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…