Doogee X95 to smartfon kosztujący 250 złotych i oferujący w swojej klasie bardzo dobrą specyfikację. Budżetowiec ma dużą baterię i prezentuje się szalenie interesująco – lepiej od wielu droższych smartfonów.
Jak kupić telefon za 60 dolarów i nie zwariować? Wybrać Doogee X95, który w przeliczeniu kosztuje tylko 250 złotych. Jeżeli myślicie, że tak tani smartfon nic nie potrafi, grubo się mylicie.
Na wstępie warto jednak zaznaczyć, że za dwie stówki nie da się stworzyć kompletnego budżetowca, dlatego Doogee X95 zapewnia w swojej klasie tylko to, co da się zdobyć tanio – między innymi duży akumulator.
Bateria telefonu ma pojemność aż 4350 mAh, czym zawstydza nawet niektóre flagowe smartfony, które są kilkanaście razy droższe. Oczywiście Doogee X9 nie ma szybkiego ładowania i obsługuje ładowarki o maksymalnej mocy 10 W.
A wiecie, co jest najlepsze? To, że zasilacz 10 W znajdziemy w pudełku Doogee X95, czego nie mogą powiedzieć użytkownicy iPhone’a SE 2020, który kosztuje 2200 zł – Apple dorzuca do niego zasilacz 5 W. Śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech.
Oczywiście niektórzy zaraz powiedzą, że iPhone SE naładuje się szybciej – to prawda, ponieważ ma baterię o mikroskopijnej pojemności 1821 mAh.
Drugą ważną zaletą Doogee X95 jest jego zjawiskowy wygląd. W tej klasie cenowej trudno go nazwać inaczej. Wykonany z plastiku panel posiada okrągłą ramkę na aparat fotograficzny i przypomina droższe smartfony. Na froncie znalazł się ekran z subtelnym wcięciem.
Przednią część Doogee X95 wypełnia 6,52-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości HD+, natomiast wewnątrz obudowy znalazł się budżetowy procesor MediaTek MediaTek MT6737 wspierany przez 2 GB RAM i 32 GB pamięci.
Wydajność nie będzie mocną stroną modelu, gdyż zastosowany w nim SoC pochodzi jeszcze z 2016 roku. Czterordzeniowiec bazuje na jednostkach Cortex-A53 i został wykonany w procesie 28 nm.
Specyfikację dopełniają trzy aparaty fotograficzne: jednostka 13 MP oraz dwa oczka 2 MP, z których jedno jest teleobiektywem z 2-krotnym zoomem optycznym.
Czy warto kupić taki telefon? Tak, o ile nie możecie dopłacić do wydajniejszego modelu Xiaomi – Redmi 7A kosztuje już mniej niż 400 zł i zapewnia dużo lepszą sprawność w niemal każdym zastosowaniu.
https://www.gsmmaniak.pl/1135862/aktualizacja-emui-10-1-beta-dla-22-smartfonow/
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…