Vivo iQOO 9 Pro otrzyma perfekcyjny wyświetlacz QHD+ (120 Hz) wyprodukowany przez Samsunga. To matryca wzięta prosto z poprzednika, której udało się pobić mnóstwo rekordów jakości.
Ekrany smartfonów Vivo są więcej niż znakomite – miałem okazję przekonać się o tym podczas testów Vivo X60 Pro, który zachwycił mnie z pozoru zwykłym AMOLED-em Full HD+. A jednak, kalibracja kolorów tego panelu oraz odświeżanie 120 Hz zrobiły na mnie takie wrażenie, że nie mogę się doczekać premiery Vivo iQOO 9 Pro.
Wydarzenie ma nastąpić w styczniu i przynieść ze sobą dwa smartfony z topowymi wyświetlaczami: Vivo iQOO 9 Pro i iQOO 9. Nie liczmy jednak na nowości, bo takich nie będzie – po prostu w porównaniu do poprzedników nie ma czego poprawiać, szczególnie w przypadku droższego wariantu Pro.
iQOO 9 Pro ma otrzymać 6,78-calowy ekran Samsung OLED E5 o rozdzielczości QHD+ (3200 na 1440 px) i z odświeżaniem obrazu w częstotliwości 120 Hz. To wyśmienity panel, jakiego nie mógłby się powstydzić żaden telefon na globie – taki sam trafił do poprzednika i okazał się strzałem w dziesiątkę.
Pobił on 14 rekordów w testach DisplayMate, a ponadto zaoferował dużo większą powierzchnię zintegrowanego czytnika linii papilarnych. Tego brakuje w większości ekranów konkurencji. Vivo nie chciało tego zmieniać, dlatego w iQOO 9 Pro nie znajdziemy nowego wyświetlacza – Samsung nie wydał nowej matrycy, a starej psuć nie wypada.
Pozostała specyfikacja techniczna nowej serii będzie bardzo mocna i poznacie ją w poniższym artykule:
https://www.gsmmaniak.pl/1277969/vivo-iqoo-9-ladowanie-120-w/
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
POCO M7 Pro 5G zadebiutował w Polsce za 999 złotych. To fajny smartfon, ale problem…
Honor Power to nowa linia telefonów z dużymi bateriami. Pierwszy model dostanie potężne ogniwo aż…
Amazon uwielbia zaskakiwać graczy – swego czasu w ramach usługi Prime Gaming udostępnione zostało Sands…
POCO Pad to dość rzadki widok w polskiej promocji. Teraz jego cena spadła do poziomu,…
Klienci ING powinni niezwłocznie zapoznać się z komunikatem wystosowanym przez popularną instytucję. Padła konkretna data,…
Google przeszło samych siebie, prezentując funkcję ochrony baterii dla stereotypowego Amerykanina. Sęk w tym, że…