Samsung Galaxy Fold 4 zdradza pełną specyfikację na kilka miesięcy przed premierą. Składany flagowiec kusi aparatem, mocnym procesorem, nawet 16 GB RAM, ale ma też sporo wad.
Na mniej więcej trzy miesiące przed oficjalną premierą Samsung Galaxy Fold 4 ma przed nami coraz mniej tajemnic. W zasadzie po dzisiejszym przecieku czekamy już tylko na cenę flagowca. Oto pełna specyfikacja telefonu, którego za chwilę będzie chciał mieć każdy.
Samsung Galaxy Fold 4 – pełna specyfikacja
Zacznijmy od ekranów, bo przecież po to kupuje się Folda. Zewnętrzny wyświetlacz to AMOLED, odświeżanie ma solidne 120 Hz, a rozdzielczość podano jako HD+. Niespecjalnie bym się tym przejmował, bo pewnie oznacza to podobne do poprzednika 8xx na 22xx pikseli. Nie znamy dokładny proporcji 6.2-calowego wyświetlacza, więc trudno dokładnie ją określić.
Wewnętrzny wyświetlacz ma przekątną 7.6 cala, czyli dokładnie tyle samo, co w poprzedniku. To również AMOLED o 120 Hz odświeżaniu. Dzisiejszy przeciek potwierdza ponowne użycie aparatu pod ekranem. Ma to być nowa generacja, więc może nie będzie aż tak widoczny, co w 2021 roku. Ma też 16 MP, a nie śmieszne 4 MP z poprzednika.
Stosunkowo największą zmianą jest aparat. Źródło określa go jako zestaw 50 MP aparatu głównego, 12 MP szerokiego kąta oraz 12 MP teleobiektywu z 3-krotnym zbliżeniem. Poprzednie doniesienia określały ten ostatni jako najlepszy teleobiektyw, jaki kiedykolwiek trafił do smartfona Samsunga. Trzymamy za słowo.
Najsłabszym elementem specyfikacji jest jak zwykle bateria i ładowanie. Ogniwo 4400 mAh nie zrobi z niego maratończyka. 25 W ładowania w telefonie tej klasy nie da się określić inaczej, niż kpiny z kupującego. Pomijając, że taką ładowarkę będziesz musiał kupić we własnym zakresie.
Na koniec pozostaje nam porównać etui dla obu modeli. Po lewej widzimy to dla Z Fold 3. Po prawej – dla nowego Galaxy Fold 4. Widać wyraźnie, że nowszy model jest szerszy i trochę niższy. To już ostateczne potwierdzenie proporcji ekranu. Widać też minimalnie większe wycięcie na wyspę aparatu. To też pokrywa się z przeciekami o lepszym aparacie.
Będąc w temacie flagowców, nie można nie wspomnieć o opóźnieniach HTC. Fani od lat czekają na prawdziwego flagowca. Tajwański producent nie byłby jednak sobą, gdyby nie postanowił go udziwnić.
Wielki powrót pod znakiem zapytania? Wyczekiwany flagowiec legendy opóźniony
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.