fot. pixabay
Zwyczaje użytkowników smartfonów różnią się od siebie – wszystkim nam zależy jednak na ładowarkach w pudełku. Codzienne ładowanie dostarcza nam też emocji: ponad 60% badanych boi się, że ich sprzęt rozładuje się poza domem.
Każdy posiadacz smartfona ma swoje upodobania, jeśli chodzi o ładowanie sprzętu. Niektórzy lubią robić to w nocy, inni nigdy nie zdecydują się na takie rozwiązanie.
OnePlus przyjrzał się zwyczajom użytkowników na podstawie wyników badania przygotowanego wraz z The NPD Group. Przepytano w nim 1000 konsumentów z USA, którzy w ciągu ostatniego roku kupili telefon w cenie przynajmniej 600 dolarów. Co z niego wynikło?
Ładowarka do OnePlus Nord 2 5G z gościem specjalnym
Okazuje się, że mimo że baterie naszych smartfonów stale rosną, większość z nas i tak zmuszona jest ładować je kilka razy dziennie. Aż 69% badanych musi ładować swoje urządzenie co najmniej dwa razy dziennie. Chyba nie muszę dodawać, że większość konsumentów w Stanach Zjednoczonych korzysta z iPhone’ów… 😉
Aż 63% respondentów twierdzi, że towarzyszy im uczucie lęku, że ich smartfon rozładuje się, gdy będą poza domem!
Większość decyduje się również na ładowanie smartfona w nocy – taką odpowiedź zaznaczyło aż 64% respondentów. Z kolei 33% obawia się takiego rozwiązania, ze względu na troskę o żywotność akumulatora (a może i o to, by sprzęt przypadkiem nie wybuchł przy łóżku?).
fot. Pixabay
Nie jest też zaskoczeniem, że aż 88% badanych korzysta z ładowarki przewodowej. 46% respondentów używa ładowarki samochodowej, a 28% ładuje swoje sprzęty bezprzewodowo, a 19% często korzysta również z pomocy powerbanka.
Amerykanów interesuje też prędkość – aż 97% z nich twierdzi, że chcieliby zakupić smartfon, który ładuje się w mniej niż 20 minut.
Ładowarka z numerem modelu: U1800XIA / fot. via @passionategeekz, twitter.com
Dla ponad 75% badanych istotne jest, aby nowy smartfon był wyposażony w ładowarkę w pudełku. Szkoda, że w tej kwestii wielu producentów nie chce słuchać próśb użytkowników. Pamiętacie jeszcze, jak Apple tłumaczył się, że usunął ładowarki ze swoich urządzeń dla ekologii? To patrzcie na to.
Okazuje się, że w ciągu ostatniego roku w Stanach zakupiono aż 193 miliony urządzeń ładujących. Dzięki temu kategoria „Mobilne ładowanie” (w tym kable, powerbanki, ładowarki samochodowe itp.) stała się drugą co do wielkości kategorią elektroniki użytkowej w USA. Na zakup ładowarki do smartfona, który nie ma jej w pudełku, decyduje się niemal 60% użytkowników.
Na takie dodatkowe wydatki musimy przeznaczyć w polskich sklepach Samsunga i Apple co najmniej 119 złotych – tyle zapłacimy za najtańszy zasilacz (bez przewodu).
P.S. Przypominam, że na łamach gsmManiaKa znajdziesz TOP telefonów z najszybszym ładowaniem na rynku:
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Wygląda na to, że niebawem zobaczymy nowy smartfon w postaci Nothing CMF Phone 2. Pierwszy…
Ulefone Armor 30 Pro ma dwa duże ekrany i wielki głośnik, 16 GB RAM i…
Premiery nie doczekały się jeszcze najmocniejsze modele z rodziny Find X8, a specyfikacja Oppo Find…
Wszyscy fani Samsunga oczekują premiery modelu Samsung Galaxy S25 Edge. Teraz przychodzę do Was ze…
Google Pixel 10 straci na jakości zdjęć, ale zyska teleobiektyw. Modele Pro wykorzystają dokładnie te…
Samsung coraz bardziej intensywnie szykuje się do premiery Samsung Galaxy Ring 2, którego chce wyposażyć…