Motorola ThinkPhone to jeden z niewielu telefonów ostatnich miesięcy, które naprawdę chciałem potestować. Potestowałem – i już wiem, dla kogo ona jest. I najprawdopodobniej nie jest dla Ciebie.
Przecieki na temat Motorola ThinkPhone śledziłem od samego początku. Sama idea smartfona opartego na tych samych założeniach, co kultowa seria laptopów, wybitnie mi się podobała. Sam mam w domu wysłużonego ThinkPada, z którego korzystam na równi z Chromebookiem. Sprawdzam więc, dla kogo w ogóle jest ten telefon.
Już pierwszy kontakt z Motorola ThinkPhone to bardzo przyjemne wrażenie. Niektórzy powiedzą, że ma „plastikowy” tylny panel. No ma – to tworzywo sztuczne. I każdy, kto kiedykolwiek miał ThinkPada, dobrze wie, że to kapitalna wiadomość. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku, nie ma na nim smug i zapewnia sensowny chwyt. Przestańmy wreszcie udawać, że badziewne szkło to materiał premium.
Ciekawym wyborem jest wyświetlacz. Motorola słynie z paneli OLED 144 Hz, ale nie spodziewałbym się go w biznesowym modelu. W porównaniu z – na przykład – OnePlusem – wysoka częstotliwość odświeżania pojawia się w grach o niebo częściej. Ten typek w garniaku radzi sobie kapitalnie jako konsola do mobilnego grania.
Pochwalę też czytnik linii papilarnych w ekranie. Poza flagowymi Samsungami i Xiaomi nie miałem do czynienia z tak celnym skanerem. Za klik przycisków odpowiada chyba ta sama osoba, która dobiera opór klawiatury w ThinkPadach. W porównaniu z nim nawet iPhone 13 Pro Max czy S23 Ultra wydają się zabawkami.
Ponieważ jednak w żadnym wypadku nie jest to tekst sponsorowany, to na samym słodzeniu się nie skończy. Dla niewtajemniczonych – słabe wibracje w telefonie, nawet w średniaku – są dla mnie do mnie nie do przyjęcia. I niestety tutaj odstają. Haptyka jest okej, ale w telefonie za 4999 złotych okej w kwestii jakości wykonania… nie jest okej.
Z moich bezpośrednich porównań oraz tych dokonanych przez kolegów z branży, Motorola ThinkPhone ma lepszą baterię od Samsunga Galaxy S23+. Ten uznawany jest za jednego z liderów wśród flagowców, więc Motoroli na wstępie należą się brawa. Smartfon nieźle sprawdzał się również do grania, ale o tym już wspomniałem. I zaraz do tego wrócimy.
Motorola nie pozbawiła nas ładowarki w pudełku, choć w nim samym podobno nie ma żadnego plastiku. 68 W adapter pozwala na pełne naładowanie w nieco ponad 50 minut. Zdecydowanie nie jest to najszybsze 68 W ładowanie baterii 5000 mAh, jakie widziałem. Nie ma jednak na co narzekać, Galaxy i iPhone są dwa razy wolniejsze.
Bardzo szkoda, że Motorola ThinkPhone nie postawiła na nowszego Snapdragona 8 Gen 2. Wtedy zamiast bardzo dobrej byłaby po prostu idealna. Stawiam również, że jeszcze dłużej pracowałaby na baterii. Jedynym zarzutem, jaki mogę postawić Snapdragonowi 8+ Gen 1, są temperatury pod obciążeniem.
Nie jest tak, że ThinkPhone podczas grania parzy w dłonie i nie da się go używać. Trzeba jednak przyznać, że aluminiowa ramka robi się dość mocno ciepła. Rozumiem, że to nie jest sprzęt dla gracza i tym łatwiej jest mi przymknąć na to oko.
Odpowiedź trzeba tu bardzo mocno rozgraniczyć. Dla większości użytkowników – takich, którzy od smartfona wymagają najlepszego w tej klasie aparatu czy, kręcenia rekordów w benchmarkach, Motorola ThinkPad w ogóle się nie sprawdzi. Znam lepsze fotosmartfony za połowę tej ceny.
Perspektywa wydania 5 tysięcy złotych na telefon z aparatem na poziomie nawet poniżej innych topowych Motoroli dla wielu może wydawać się szaleństwem. I jeśli wydaje się i Tobie, to znaczy, że ThinkPhone po prostu nie jest dla Ciebie. Bo nie rozumiesz, dla kogo powstał.
Moim zdaniem – choć przyszłość może to zweryfikować – powstała dla ludzi, którzy potrzebują niezawodnego smartfona. Szybkość wydawania poprawek zabezpieczeń jest doskonała. Wydajność i kultura pracy – wzorcowa. Jakość wykonania to inna liga, w której obecnie nie gra już nikt. Gdyby nie wibracje, to byłby ideałem.
Jeśli chciałbyś poznać drugą opinię na temat Motoroli ThinkPhone, to niebawem spodziewaj się testu przygotowanego przez Pawła.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Motorola potężnie zyskuje na popularności w USA. Producent zajmuje już zasłużone 3 miejsce. Czyżby Amerykanom…
Spróbujesz zgadnąć w ciemno, co tak naprawdę zmieni się w specyfikacji Samsunga Galaxy S25? To…
Który smartfon wśród tych ze składanym ekranem będzie mieć największą baterię? vivo X Fold 4…
Składany smartfon Samsung Galaxy Z Flip6 może być Twój całkiem za darmo. O ten model…
Producent niemal oficjalnie dał nam do zrozumienia, że realme GT 7 Neo otrzyma ogromną baterię…
Uber nie chce wozić już tylko Polaków, ale także ich paczki i przesyłki. Taka nowość…