fot. Benj Edwards / Ars Technica / OpenAI
Czy nieistniejący człowiek może wygrać konkurs na Osobowość Roku? Jak najbardziej! Agata Bąk to wygenerowana przez AI aktywistka, której się to udało. Jak tego dokonała?
Sztuczna inteligencja to ostatnio temat bardzo na topie. ChatGPT i jego konkurenci już prawie wyskakują nam z lodówki – każdy ma swój pomysł, by potencjał narzędzia wykorzystać jak najlepiej.
Sztuczna inteligencja słynie nie tylko z tego, że może być nam w wielu przypadkach bardzo pomocna, ale też z tego, że potrafi zwieść nawet najbardziej wprawione oko.
Być może część ManiaKów zna stronę this-person-does-not-exist.com, na której to możemy przyjrzeć się wygenerowanym przez AI twarzom ludzi, którzy nigdy nie istnieli.
Martyna Regent, miejska aktywistka działająca w Gdyni postanowiła przeprowadzić intrygujący eksperyment, właśnie z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Za pomocą AI stworzyła ona postać Agaty Bąk, która wzięła udział w konkursie na Osobowość Roku. Ten organizowany jest przez Dziennik Bałtycki należący do Grupy Polska Press, której właścicielem jest Orlen.
Skąd taki pomysł? Okazuje się, że wokół konkursu na Osobowość Roku narodziło się sporo kontrowersji. Wielu kandydatów szybko się z niego wycofywało, a to dlatego, że wątpliwości budziła forma głosowania – możliwość oddania głosu jedynie w sposób płatny. Co na to organizatorzy?
Polska Press ustosunkowała się do zarzutów w komunikacie medialnym, w którym zagroziła podjęciem działań prawnych wobec „wydawców i dziennikarzy naruszających dobre imię Polska Press oraz renomę plebiscytów przez nią organizowanych”
– czytamy w artykule Martyny Regent.
Aktywistka postanowiła więc stworzyć fikcyjną postać, która wystartuje w plebiscycie. W tym celu wystarczyło zdjęcie, fikcyjny opis osiągnięć, imię, nazwisko, wypełnienie formularza na stronie Dziennika Bałtyckiego i trochę gotówki.
Agata Bąk miałaby być koordynatorką zespołu badawczego Invisible Woman in AI:
Jej praca koncentruje się na zagadnieniach związanych z etyką i przejrzystością w AI oraz na promowaniu różnorodności i inkluzywności w środowiskach związanych z technologią. Jest autorką wielu publikacji naukowych na ten temat oraz wygłosiła liczne prezentacje na międzynarodowych konferencjach.
Po automatycznym zakwalifikowaniu kolejnym krokiem ku wygranej było już tylko wykupienie głosów potrzebnych do zwycięstwa – i oddanie ich na pięć minut przed zakończeniem konkursu (i to z jednego komputera).
To już – udało się! Dziennik Bałtycki nie poświęcił ani chwili na weryfikację kandydata – gdyby to zrobił, szybko zorientowałby się, że w wyszukiwarce Google aktywistka Agata Bąk nie istnieje. Co lepsze – zaproszenie na galę wręczenia nagród wysłano do zwyciężczyni SMS-em.
Autorka prowokacji na koniec nagrała materiał z gali, na której obnaża zaniedbania konkursu na Osobowość Roku. Tym samym Polska Press i Dziennik Bałtycki udowodniły nam, że o „renomie plebiscytu” zapomnieli chyba sami jego organizatorzy.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…