Xiaomi Mi 11 Ultra / fot. producenta
Premiera serii Xiaomi 15 pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy producent potrafi wyciągać wnioski. Poznaliśmy część specyfikacji Xiaomi 15 Pro. To dość obiecujące informacje.
Do premiery flagowych Xiaomi 15 i Xiaomi 15 Pro pozostał jeszcze czas do jesieni. Nic więc dziwnego, że te modele coraz częściej pojawiają się w przeciekach. Dzisiaj sprawdzony leakster z Chin podał kilka szczegółów na temat specyfikacji mocniejszego modelu. Przyjemnie patrzeć, że Xiaomi wyciąga wnioski z poprzednich błędów.
Digital Chat Station raczej rzadko myli się co do flagowców z Chin. Tym razem podzielił się detalami na temat częściowej specyfikacji Xiaomi 15 Pro. Chodzi o baterię, której pojemność ma wynosić 5400 mAh. To wyraźnie więcej od poprzednika, wyposażonego w ogniwo 4880 mAh. Powiesz, że dla polskiego użytkownika nie ma to znaczenia? Ja się nie zgodzę.
Co prawda zdaję sobie sprawę, że Xiaomi 15 Pro raczej nie trafi do Polski. To model przeznaczony na chiński rynek. Powiększenie baterii powinno jednak dotyczyć również podstawowego Xiaomi 14. A dodatkowych miliamperogodzin w kompaktowym flagowcu nigdy za wiele.
Jednocześnie leakster wskazuje na pewne problemy z temperaturami podczas ładowania. To ma mieć moc 120 W. I tu pojawiają się moje pierwsze obawy. Snapdragon 8 Gen 4 ma być jeszcze mocniejszy od poprzednika (nawet 4.2 GHz). Być może zastosowany układ chłodzenia nie jest wystarczająco mocny.
To najmocniej zależy od tego, czy którykolwiek z pierwszych egzemplarzy dostarczonych do klientów będzie miał problemy poprzednika. Jeśli parujący aparat pojawi się w kilku z nich, wtedy nie ma szans. To w końcu największa afera w mobilnym świecie kontroli jakości, jaką widzieliśmy od czasów Samsunga Galaxy Note7.
Dodatkowym utrudnieniem będą na pewno wyższe ceny. To już któryś przeciek z rzędu, który mówi o podwyżkach dla serii Xiaomi 15. Nawet, jeśli wynikają one z wyższych cen pamięci i procesora, to dla przeciętnego użytkownika nie będzie to miało znaczenia. W wyższych cenach mogą po prostu zwrócić się ku podobnie wycenionej konkurencji – właśnie przez złe wspomnienia z ostatniej generacji.
Premiera Xiaomi 15 Pro jest dla nas ważna – i to nawet wtedy, jeśli smartfon oficjalnie nie trafi do Polski. Chodzi mi o aktualizację oprogramowania, która zostanie udostępniona wraz z jego debiutem. To HyperOS 1.5. Jeśli ciekawi Cię lista nowości, to szeroko opisane znajdziesz je w poniższym wpisie.
https://www.gsmmaniak.pl/1501229/xiaomi-14-i-inne-hyperos-aktualizacja-co-nowego-lista-zmian/
Źródło: Digital Chat Station, via Gizmochina, opracowanie własne
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Google przeszło samych siebie, prezentując funkcję ochrony baterii dla stereotypowego Amerykanina. Sęk w tym, że…
Tanie telefony z 5G i ekranami AMOLED coraz mocniej rozpychają się na rynku, ale do…
Honor 400 Lite to iPhone 16 Plus z Androidem. Tak najprościej można opisać nową premierę,…
vivo wraca do Polski i dobrze by było, gdyby ten powrót zawierał 5 nowych premier.…
Seria Samsung Galaxy Watch 8 zadebiutuje już za kilka miesięcy, a my już wiemy, czego…
Wygląda na to, że premiera Sony Xperia 1 VII to kwestia tygodni. Do sieci trafiły…