Apple szykuje się do premiery pierwszego smartfona iPhone bez klasycznych przycisków. Co więcej, chce także pozbyć się portu ładowania. Prace trwają, a futurystyczny model zdaje się być coraz bliżej swojego debiutu.
Od dłuższego już czasu przyglądamy się kolejnym przeciekom na temat smartfona Apple bez klasycznych przycisków i portów. Wygląda na to, że to projekt, nad którym Apple stale pracuje i bada możliwości takiego produktu. Czy tak gigant z Cupertino widzi przyszłość smartfonów?
iPhone bez przycisków nadal powstaje
Nie tak dawno, bo w 2023 spekulowano już, że pierwsze przyciski haptyczne zastępujące fizyczne pojawią się już w modelach iPhone 15 Pro i Pro Max, a rok później, że zadebiutują w serii iPhone 16 Pro. Apple jednak do tej pory nie zdecydował się na wdrożenie tej technologii.
Jak wynika z nowych przecieków z Chin, projekt ten jednak nie został całkowicie porzucony przez producenta – firma nadal pracuje nad jego wydaniem na świat. Nie jest to jednak łatwe zadanie.

iPhone 16e / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
Przyciski haptyczne to rozwiązanie, które zastępuje tradycyjne fizyczne przyciski. Zamiast mechanicznego nacisku, przyciski te wykorzystują technologię wibracji, które dają użytkownikowi wrażenie fizycznego naciskania przycisku.
Zgodnie z kolejnymi doniesieniami, największym problemem Apple w wyposażeniu iPhone’ów w takie rozwiązanie nie są wcale koszty wprowadzenia takiego rozwiązania, a przede wszystkim techniczne wyzwania związane z przypadkowymi dotknięciami oraz zbyt niską responsywnością przycisków haptycznych.
Apple chce, aby wrażenie korzystania z przycisków haptycznych było równie satysfakcjonujące jak naciskanie fizycznych klawiszy, a jednocześnie jednolite na wszystkich urządzeniach marki, które mają je w przyszłości otrzymać.

iPhone 16e / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
Zachwyca płynnością, ale rozczarowuje kompromisami. Czy warto go kupić? Test Apple iPhone 16e
Apple pozbędzie się też portu ładowania
Jednocześnie Apple ma pracować także nad całkowitym usunięciem portu ładowania ze swoich smartfonów. Nowe iPhone’y miałyby korzystać jedynie z ładowania przewodowego. To wpłynęłoby nie tylko na estetykę urządzenia, ale przede wszystkim zwiększyło jego wodoodporność czy trwałość. Usunięcie portu oznacza też eliminację elementów, które mogą się zużywać.
Na te wszystkie zmiany pewnie jeszcze trochę sobie poczekamy. Na ten moment czekamy natomiast, aby podstawowy iPhone wreszcie doczekał się… odświeżania obrazu na sensownym poziomie. Mowa oczywiście o szumnie nazwanej przez producenta „technologii ProMotion” w iPhone 17. Podobno nareszcie ma pojawić się na wyposażeniu nadchodzącego w tym roku modelu:
iPhone 17 wreszcie przestanie żenować? Kluczowa funkcja w drodze
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.