Ostatnimi czasy polityka HTC jest różnie komentowana. Z jednej strony, wspomina się niedawne sukcesy tajwańskiego producenta, a z drugiej, rośnie grono osób, które uważają, iż obecnie korporacja nie ma pomysłu na rozwój i oddaje pole konkurencji (na dobrą sprawę stanowi ją dzisiaj jedna firma – Samsung). Tymczasem, na rodzimym rynku HTC nadal jest prawdziwą gwiazdą i wzorem dla innych.
Instytucja o nazwie Industrial Development Bureau regularnie przeprowadza badanie tajwańskiego rynku i tworzy potem odpowiednie rankingi uwzględniając w nich innowacyjność korporacji. W badaniu brane są pod uwagę różne czynniki (m.in. finanse firmy), a swoimi opiniami dzieli się około tysiąc menedżerów. Po zebraniu tych danych okazało się, że drugi rok z rzędu liderem zestawienia jest HTC.
Drugie miejsce na liście przypadło Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC). Ten producent chipów zyskuje coraz większe znaczenie w branży i stara się wprowadzać innowacje. Możliwe, że niedługo staną się jednym z większych kontrahentów Apple, co z pewnością wzmocni ich pozycję. Na podium wskoczył też ASUS, który chwali się za szybkie reakcje na rynkowe wydarzenia. Wróćmy jednak do lidera: czy HTC zasłużyło na wspomniany tytuł? Z pewnością jest to nadal firma stabilna i gracz o bardzo dużym potencjale. Jednak ostatnio ich innowacyjność stanęła pod dużym znakiem zapytania.
Źródło: focustaiwan.tw
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
HTC Wildfire E7 to telefon, w którym trudno doszukać się jakiegokolwiek pozytywu. Rozkład legendarnej marki…
Który topowy telefon z Androidem ma najlepszą baterię? W wielkim teście porównawczym udział wzięły flagowce…
OnePlus 13T przy ogromnej baterii imponuje kompaktowymi wymiarami i niską wagą. Ta została oficjalnie potwierdzona…
Masz tysiąc złotych do wydania i chcesz kupić opłacalny smartfon? W takim razie sprawdź polską…
POCO M7 Pro 5G zadebiutował w Polsce za 999 złotych. To fajny smartfon, ale problem…
Honor Power to nowa linia telefonów z dużymi bateriami. Pierwszy model dostanie potężne ogniwo aż…