LG G2 to bardzo udany smartfon, który w swojej klasie jest wręcz bezkonkurencyjny. Ma na to wpływ niezła specyfikacja (Snapdragon 800, spory ekran FullHD i 2 GB RAM’u) i cena, która zaczyna się już od 1699 złotych. Możemy więc być pewni, że koreański producent ma w planach jego następcę, którym być może będzie model oznaczony jako G3.
Praktycznie każdy flagowy smartfon w 2013 roku miał ekran o rozdzielczości FullHD. Wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku producenci pójdą krok dalej, a w urządzeniach mobilnych znajdziemy wyświetlacze o jeszcze większej rozdzielczości i niewyobrażalnej gęstości pikseli, dochodzącej nawet do 600 ppi. Jak twierdzi serwis ZDNet, właśnie w taki ekran ma być wyposażony następca smartfonu LG G2.
Koreańskie źródła donoszą, że w LG G3 znajdziemy ekran o rozdzielczości QHD, czyli 2560 x 1440 pikseli. Będzie też 16-megapikselowy aparat (pewnie z optyczną stabilizacją obrazu jak w G2) i ośmiordzeniowa jednostka, specjalnie opracowana przez firmę LG na potrzeby przyszłego flagowca. Nie wykluczone, że będzie to nowy układ LG Odin, o którym pisaliśmy pod koniec ubiegłego miesiąca.
Mówi się także, że LG G3 ma zostać zaprezentowany w połowie 2014 roku, więc zapewne będzie mocną konkurencją dla Galaxy S 5 od Samsunga. Trzeba jednak zaznaczyć, że żadne z tych informacji nie zostały potwierdzone i trzeba je przyjąć z lekkim przymróżeniem oka. Czekamy na kolejne wieści, bo sprawa robi się bardzo interesująca.
źródło: PhoneArena
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Klienci ING powinni niezwłocznie zapoznać się z komunikatem wystosowanym przez popularną instytucję. Padła konkretna data,…
Google przeszło samych siebie, prezentując funkcję ochrony baterii dla stereotypowego Amerykanina. Sęk w tym, że…
Tanie telefony z 5G i ekranami AMOLED coraz mocniej rozpychają się na rynku, ale do…
Honor 400 Lite to iPhone 16 Plus z Androidem. Tak najprościej można opisać nową premierę,…
vivo wraca do Polski i dobrze by było, gdyby ten powrót zawierał 5 nowych premier.…
Seria Samsung Galaxy Watch 8 zadebiutuje już za kilka miesięcy, a my już wiemy, czego…