Smartfony Nokii z systemem operacyjnym Windows Phone 7 mają przynajmniej jedną cechę wspólną ze wspominanym wczoraj przez nas Nexusem 4G – urządzenia te są jak Yeti: wszyscy o nich mówią i piszą, ale niewielu ten sprzęt widziało i może podzielić się jakimiś konkretami na jego temat. Nie zmienia to faktu, iż Nokia napędza kampanię reklamową swoich najnowszych słuchawek – ponoć powalą nas na kolana.
Wczoraj sieć obiegła informacja, iż pierwsze słuchawki fińskiego producenta z platformą Microsoftu na pokładzie pojawią się na europejskim rynku w IV kwartale bieżącego roku. Niby nic nowego, ale jeden z wicedyrektorów Nokii – Victor Saeijs – sprecyzował, w których krajach należy się spodziewać telefonów w pierwszej kolejności. Słuchawki mają być początkowo dostępne w Holandii, Francji, Niemczech, Anglii, Hiszpanii i Włoszech. Nasz kraj niestety nie załapał się na tę listę.
Oczywiście nadal nie wspomina się słowem o danych technicznych urządzeń. Pikanterii całej sprawie postanowił jednak dodać jeden z konsultantów fińskiego producenta – Dave Trevaskus. Umieścił on na Twitterze wpis, z którego wynika, iż nowe słuchawki powalą nas na kolana i pozrywają czapki z głów (This device will blow your socks off!!). Według Trevaskusa, już niedługo poznamy plany Nokii względem realizacji smartfonów z WP7. Największy na świecie producent telefonów ma także zaanonsować kolejną aktualizację platformy Symbian – Belle.
Źródła: All About Phones, Onliner, Twitter
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
POCO Pad to dość rzadki widok w polskiej promocji. Teraz jego cena spadła do poziomu,…
Klienci ING powinni niezwłocznie zapoznać się z komunikatem wystosowanym przez popularną instytucję. Padła konkretna data,…
Google przeszło samych siebie, prezentując funkcję ochrony baterii dla stereotypowego Amerykanina. Sęk w tym, że…
Tanie telefony z 5G i ekranami AMOLED coraz mocniej rozpychają się na rynku, ale do…
Honor 400 Lite to iPhone 16 Plus z Androidem. Tak najprościej można opisać nową premierę,…
vivo wraca do Polski i dobrze by było, gdyby ten powrót zawierał 5 nowych premier.…