Premiera rodziny Sony Xperia Z5 już dawno za nimi i teraz Japończycy biorą się do pracy nad ich następcami. Najnowsze informacje sugerują, że modeli z rodziny Xperia Z6 będzie tak dużo, że ledwo się zmieszczą na palcach każdej jednej ręki.
Rodzina smartfonów Sony Xperia Z5 składa się z 3 członów, czyli wersji Compact, zwykłej (tak to nazwijmy) i Premium. Ta ostatnia jest swego rodzaju nowością, a jej głównym zadaniem było wprowadzenie sympatyków japońskiej marki w świat wyświetlaczy o wyższych rozdzielczościach, w tym przypadku 4K. Jednak tegoroczne flagowce są obecne na rynku już od dłuższego czasu i teraz Sony powoli bierze się do pracy nad ich następcami (o Xperii Z6 wiemy już to i owo), a tych ma być podobno aż pięciu!
Skąd ta wiadomość? Do sieci trafił zrzut ekranu przedstawiający kilka informacji związanych z rodziną smartfonów Sony Xperia Z6, a w tym ich nazwy, przekątne wyświetlaczy i zastosowane jednostki centralne. Urządzenia mają prezentować się następująco:
Jak możecie zauważyć na powyższej rozpisce wszystkie smartfony (oprócz wersji Mini) będzie łączyła zastosowana jednostka centralna, za to wszystkie będą się różniły między sobą przekątną wyświetlacza, a ich zakres jest bardzo szeroki (od 4 do 6.4 cala). Sony najprawdopodobniej chciałoby się tym zagraniem wkupić w łaski każdej możliwej grupy odbiorców, oczywiście patrząc przede wszystkim pod kątem rozmiarów, czego skrajnym przykładem wydaje się być Xperia Z6 Mini i Xperia Z6 Ultra.
Osobiście nie wydaje mi się, że zapotrzebowanie na topowe smartfony z wyświetlaczem o przekątnej 4 cali było na tyle duże, by Sony mogłoby na tym zarobić odpowiednio dużo pieniędzy, jednak mimo wszystko stosunkowo nieliczna grupa osób poszukujących świetnie wyposażonych smartfonów o naprawdę małych rozmiarach powinna być więcej niż zadowolona, o ile jakąś przeszkodą nie jest słabszy (ale nadal przecież silny) Snapdragon 620. Tak samo jest w przypadku wersji Ultra, która nie jest bardzo na rynku potrzebna, jednak pasjonaci tak monstrualnych urządzeń mobilnych również się znajdą (o ile Sony nie zrobi manewru polegającego na prezentacji Z5 Ultra i Z6 Ultra w tym samym roku, bo byłoby tego po prostu za dużo). Generalnie każdy znalazłby w tej ofercie coś dla siebie i moim zdaniem właśnie to jest głównym celem Japończyków, o ile informacje te są prawdziwe.
Jednak by cały plan mógł wypalić ważny jest odpowiedni moment debiutu, a ten moim zdaniem nie powinien mieć miejsca już na wiosnę, a na pewno nie w przypadku całej serii. Półroczny cykl wydawniczy to jeden z głównych powodów obecnych problemów działu mobilnego Sony. Właśnie dlatego Japończycy muszą bardzo rozsądnie gospodarować potencjałem tego rozwiązania, gdyż sam zamysł wydaje się być bardzo dobry.
Jednak jedna rzecz mnie w tym wszystkim zastanawia – czy możemy się tym samym zacząć żegnać ze średniakami i budżetowcami? Tak silne skupienie się na flagowcach właśnie to sugeruje. Czy byłoby to słuszne? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam wam.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…