Może nie ma ładnej nazwy, ale stara się ładnie wyglądać. Sony FES Watch U powraca na rynek i tym razem japońska marka naprawdę chce dotrzeć ze swoim produktem do klientów. Co wiemy już na temat tego zegarka i kiedy dokładnie możemy spodziewać się go w sklepach?
Sony FES Watch to zegarek, który pierwotnie pojawił się niemal prawie 2 lata temu jako oficjalny prototyp – nigdy jednak urządzenie nie pojawiło się w otwartej sprzedaży i pozostało na grafikach oraz wideo promocyjnych. FES Watch to ciekawy pomysł, który ma połączyć inteligentny zegarek wraz z ekranem E-Ink. Jak wiadomo, technologia ta cechuje się świetną widocznością nawet w ostrym słońcu oraz przede wszystkim zużywa minimalne ilości energii. Sony znów powraca ze swoim pomysłem, znów w formie crowdfundingowej, jednak tym razem obiecuje nam znacznie więcej. Co dokładnie mielibyśmy dostać?
FES Watch to pierwszy inteligentny zegarek tego typu na rynku: co ciekawe, konkurencja, czyli Pebble oraz inne marki przyznały jednocześnie, że Sony wyprzedziło ich ze swoim pomysłem. FES Watch U to zupełnie nowy pomysł, który trafił do crowdfundingu, jednak teraz Sony ma asa w rękawie.
Pierwsza wersja inteligentnego zegarka posiadała jedną tarczę i w zależności od naszych preferencji, mogliśmy ją wybrać tylko i wyłącznie przed zakupem zegarka. Nie trudno się spodziewać, że taka decyzja jest dosyć słaba, biorąc pod uwagę inne smartwatche, które pozwalają na zmianę tarczy na bieżąco oraz dostosowanie jej do okazji.
Sony FES Watch U ma jednak zmieniać całkowicie poprzednią politykę. Tym razem użytkownicy dostaną ekran, który będzie w stanie przystosowywać się do nowego, wybranego wyglądu. Co prawda na samym początku użytkownicy otrzymają jedynie 12 tarcz do wyboru, jednak ta liczba ma się zwiększać wraz z upływem czasu. I teraz najgorsza wiadomość: aplikacja, która pozwoli na zmianę wyglądu smartwatcha będzie dostarczona jedynie na… iOS. Do tej pory nie jestem w stanie tego zrozumieć, skoro Sony sprzedaje ogrom swoich urządzeń z Androidem. Dlaczego producenci podejmują decyzje, które im szkodzą? Chciałbym znać odpowiedź na to pytanie.
Nowego smartwatcha od Sony zobaczymy tylko wtedy, kiedy uda się na niego uzbierać pieniądze. Japońska firma ma zamiar umieścić swoją ofertę na specjalnej platformie już 7 października i od tej pory nie wiadomo ile daje sobie ona czasu na to, aby uzbierać potrzebne do stworzenia zegarka środki. Jak odpowie społeczność? Tego niestety nie wiadomo.
Nie mamy również informacji na temat tego, czy faktycznie smartwatch ten pojawi się poza Japonią i trafi na inne rynki. Mimo wszystko w samym pomyśle drzemie naprawdę duży potencjał i szkoda byłoby go zmarnować…
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…