Wyczekaliśmy się na tego NFS-a, oj wyczekaliśmy… Ale do zachwytu nad Need For Speed: No Limits – nomen omen – daleka droga.
Nowa produkcja studia Firemonkeys, które możecie znać chociażby ze świetnego, ale niezwykle pazernego na pieniądze Real Racing, to tytuł, który doskonale wpisuje się w tę serię, dodatkowo przypominając nieco filmowych „Szybkich i Wściekłych” zwłaszcza pod jednym względem – dennej, głupkowatej historyjki. Dialogi pomiędzy poszczególnymi bohaterami tejże gry są naprawdę beznadziejne i osobiście nie widzę sensu zbyt wielkiego śledzenia tej epopeji o nielegalnych wyścigach. Lepiej skupić się na tym, co zdecydowanie ważniejsze, czyli samej rozgrywce. A jak wypada ona w praktyce? Dowiecie się, oglądając naszą maniaKalną wideorecenzję!
Grę znajdziecie za darmo w serwisach Google Play i App Store.
ZALETY
|
WADY
|
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Który topowy telefon z Androidem ma najlepszą baterię? W wielkim teście porównawczym udział wzięły flagowce…
OnePlus 13T przy ogromnej baterii imponuje kompaktowymi wymiarami i niską wagą. Ta została oficjalnie potwierdzona…
Masz tysiąc złotych do wydania i chcesz kupić opłacalny smartfon? W takim razie sprawdź polską…
POCO M7 Pro 5G zadebiutował w Polsce za 999 złotych. To fajny smartfon, ale problem…
Honor Power to nowa linia telefonów z dużymi bateriami. Pierwszy model dostanie potężne ogniwo aż…
Amazon uwielbia zaskakiwać graczy – swego czasu w ramach usługi Prime Gaming udostępnione zostało Sands…