Ledwo co mogliśmy zobaczyć premierę Xiaomi Mi 6, a już w sieci pojawiają się pierwsze pomysły oraz plotki na temat jego następcy. Tym razem w serwisie YouTube znalazłem ciekawe wideo, które pokazuje totalnie nierealistyczną wersję kolejnego flagowca Chińczyków.
Xiaomi Mi 6 pod względem samej specyfikacji to naprawdę niezły smartfon. W kwestii wyglądu pozostawiam go już Wam do oceny, jednak osobiście mi się on nie podoba – jest po prostu brzydki. To wszystko nie przeszkadza jednak projektantom i designerom w snuciu planów na temat kolejnego flagowca chińskiego producenta. Zobaczcie tylko poniżej na wideo, jak wygląda nierealistyczny i jednocześnie futurystyczny render modelu Mi 7.
Jak widać, sam smartfon nie ma praktycznie żadnej ramki na górze oraz dole wyświetlacza, a same boki są zakrzywione. Konstrukcja związana z tylną obudową również wygląda ciekawie – tak, jakby była celowo poszarpana. Od razu w oczy rzuca się także system podwójnego aparatu, który został umieszczony pionowo, zamiast poziomo – jak w przypadku modelu Mi 6. Smartfon miałby zostać wyposażony w 5,8 calowy ekran pokryty szkłem Gorilla Glass 5. Na przednim panelu znalazłby się także czytnik linii papilarnych umieszczony bezpośrednio pod wyświetlaczem.
Warto póki co potraktować jednak tego typu wizualizacje z przymrużeniem oka. Z drugiej strony, Xiaomi znane jest z eksperymentowania, więc bardzo możliwe, iż Chińczycy ponownie czymś zaskoczą – podobnie, jak w przypadku modelu Mi Mix.
Cały front na rzecz wyświetlacza – czy to ma szansę być komfortowe w użytkowaniu?
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
POCO M7 Pro 5G zadebiutował w Polsce za 999 złotych. To fajny smartfon, ale problem…
Honor Power to nowa linia telefonów z dużymi bateriami. Pierwszy model dostanie potężne ogniwo aż…
Amazon uwielbia zaskakiwać graczy – swego czasu w ramach usługi Prime Gaming udostępnione zostało Sands…
POCO Pad to dość rzadki widok w polskiej promocji. Teraz jego cena spadła do poziomu,…
Klienci ING powinni niezwłocznie zapoznać się z komunikatem wystosowanym przez popularną instytucję. Padła konkretna data,…
Google przeszło samych siebie, prezentując funkcję ochrony baterii dla stereotypowego Amerykanina. Sęk w tym, że…