Sprawdzamy możliwości Motoroli Moto G5S i G5S Plus. To ciekawe smartfony ze średniej półki cenowej. Podczas testów postaram się sprawdzić, czy warto je kupić. Czekam również na Wasze pytania.
Motorola Moto G5S to średniak za około 1000 złotych, który działa w oparciu o procesor Snapdragon 430 i 3 GB RAM. Jako, że został wyposażony w czystego Androida możemy oczekiwać płynnej pracy w codziennym użytkowaniu i szybkich aktualizacji systemu. Dobre pierwsze wrażenie robi również metalowa obudowa z efektownymi szlifami. Pod ekranem znalazł się czytnik linii papilarnych. Czy to dobry wybór za 1000 złotych?
Motorola G5S Plus na pierwszy rzut oka wygląda na powiększoną wersję G5S. Faktycznie, różnic w designie nie widać od razu, są to raczej detale, takiej jak inne położenie głośnika multimedialnego. Największą zmianą oprócz ekranu o większej przekątnej jest podwójny aparat. W testach sprawdzę, czy drugi obiektyw robi różnicę i czy warto dopłacać.
Moim zdanie sporą wadą jest zastosowane w obu modelach nieco już przestarzałe gniazdo ładowania. Szkoda, że producent nie zdecydował się na zdecydowanie bardziej perspektywiczny wariant USB-C. Pod tym tekstem zapraszam Was do zadawania pytań dotyczących obu smartfonów. Recenzji możecie oczekiwać w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…