Jeżeli macie w portfelu niepotrzebne 480 tysięcy złotych, które tylko zalegają i zajmują wolną przestrzeń, możecie zamienić je na pokrytego złotem iPhone’a z nadchodzącej wrześniowej premiery.
Mimo że nowe modele od Apple nie zostały jeszcze oficjalnie zaprezentowane, w niczym nie przeszkodziło to firmie Goldgenie w zorganizowaniu przedsprzedaży ze złotymi wersjami zbliżających się iPhone’ów.
Nie znamy jeszcze nazw premierowych flagowców korporacji z Cupertino, a wystawione na aukcji modele opatrzono roboczą nazwą iPhone Xs, która prawdopodobnie będzie zmieniona w zależności od wyobraźni Apple. Złoty iPhone Xs ma stać się częścią nowo utworzonej linii „Billionaire Solid Gold Edition” z produktami o niebotycznych cenach.
Firma Goldgenie zajmuje się przyozdabianiem gadżetów i biżuterii klejnotami oraz złotem. Marka zdobyła inwestycję w programie Dragon’s Den i wydała własne wersje iPhone’ów, iPada oraz iPoda.
Złoty iPhone Xs z tegorocznej wrześniowej premiery może być Twój za 100 tysięcy funtów (czyli około 483 tysiące złotych), ale dopóki nie został jeszcze wydany, możesz zamówić go za tylko połowę tej sumy.
Goldgenie oferuje smartfona z limitowanej edycji (docelowo ma być ich 23) z pozłacaną 18-karatowym złotem tylną klapką obudowy – szczegółowe informacje o użytym metalu szlachetnym zostaną wyryte na wypadek, gdybyś chciał pochwalić się nim przed znajomymi.
Oprócz solidnego i prestiżowego wykonania telefonu klient będzie objęty pięcioletnią opieką 24/7, aby jak to określił producent „użytkownik żył jak prawdziwy miliarder”. Pakiet ma obejmować szereg usług, takich jak np. doradztwo finansowe oraz osobista pomoc.
Goldgenie cieszy się szczególnym poważaniem wśród bogatych celebrytów – Victoria Beckham została sfotografowana ze złotym iPhone’em 4, a Frank Lampard nawet zapozował z pozłacanym iPodem.
Tak przyozdobiony iPhone Xs 2018 (dostępny wyłączenie w wersji 256 GB) zostanie kilka tygodni po premierze zapakowany i dostarczony w dębowej skrzyni z dołączonymi słuchawkami AirPods, kablem Lightning, ładowarką 5W oraz dokumentacją.
Najważniejszym aspektem (oprócz ceny) jest oczywiście działanie tak wykończonego smartfona. Oto nie musimy się martwić – wszystkie funkcje, takie jak NFC czy ładowanie bezprzewodowe, powinny działać identycznie jak w oryginalnej wersji. Pozostaje więc tylko czekać na premierę nowych iPhone’ów, a następnie kilka tygodni na profesjonalne wykończenie za kilkaset tysięcy złotych.
Podsumowując, czy Goldgenie udowadnia, że iPhone’y są tak naprawdę tanimi smartfonami? Oczywiście, że nie. Złota oferta skierowana jest tylko dla najbogatszych, a my zwykli zjadacze chleba nadal możemy ponarzekać na cenę telefonów od Apple. Wrześniowa premiera trzech nowych modeli zapewne uwolni w nas trochę emocji. Ich ceny prawdopodobnie też.
https://www.gsmmaniak.pl/881024/ceny-iphone-2018-premiera-koszt-oled/
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Samsung Galaxy S27 Ultra bez S Pen staje się możliwością. Nowy przeciek sugeruje, że Samsung…
Świetna bijatyka – Mortal Kombat 11 jest teraz do kupienia taniej o 206 zł. Jeśli…
W polskich sklepach pojawił się Samsung Galaxy A26 5G: względnie niedrogi telefon z lubianego przez…
Specyfikacja POCO F7 po premierze nowego procesora wydaje mi się spełnieniem marzeń dla fana tanich…
Snapdragon 8s Gen 4 to nowy SoC dla zabójców flagowców. Tym razem zyski w wydajności…
Wygląda na to, że pod kątem wyceny produktów, znowu jesteśmy traktowani gorzej od reszty Europy.…