Zaledwie kilka dni po ujawnieniu luki w zabezpieczeniach systemu operacyjnego iOS, która umożliwiała systemowi skopiowanie całej biblioteki zdjęć – bez wyjątku – celem późniejszego posłania dalej, Gazeta New York Times już dziś udowadnia, że Android także nie jest wolny od tego typu patologii. O co chodzi? Zapraszamy do lektury!
W przypadku Androida problem jest nawet bardziej niepokojący. Jak wykazała gazeta New York Times, stosując tą samą metodę co w iOS, wystarczy zbudować prostą aplikację. Warto również dodać, że program nie prosi nawet o pozwolenie dostępu do zdjęć, tylko do internetu. Brzmi ciekawie…
Przedstawiciele Google’a nie mają wiele do powiedzenia na ten temat. Twierdzą, że jest to tylko „funkcja”, a nie żaden „błąd”. Firma stwierdziła również, że Android został zaprojektowany w taki sposób, aby ułatwić dostęp do plików, ponieważ starsze słuchawki pracujące pod kontrolą zielonego robocika posiadały karty pamięci. Według mnie wszystko to brzmi co najmniej dziwnie. No cóż, zobaczymy jak rozwinie się sytuacja – o ile w ogóle się tak stanie.
Źródło: New York Times
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.