Redmi Note 7 Pro od Xiaomi oficjalnie zaprezentowany. Jego specyfikacja jest mocna, a cena bardzo kusząca. Redmi Note 7 Pro będzie zapewne sprzedażowym hitem Xiaomi, gdyż na papierze jest to średniak idealny. Miejmy nadzieję, że szybko pojawi się w Polsce.
Spis treści
Redmi Note 7 Pro to najnowszy średniak w ofercie Xiaomi i jak sama nazwa wskazuje, mamy do czynienia z ulepszoną wersją Redmi Note 7. Przyjrzyjmy się specyfikacji i cenie Redmi Note 7 Pro.
Podczas prezentacji Redmi Note 7 Pro powiedziano, że jego sercem jest… Snapdragon 625. To był oczywiście żarcik od prowadzącego, gdyż tak naprawdę zastosowano znacznie nowszego i znacznie lepszego Snapdragona 675.
Snapdragon 675 jest złożony z dwóch mocnych, flagowych rdzeni Kryo 460 (Cortex-A76) o taktowaniu 2 GHz i sześciu słabszych rdzeni, opartych na Cortex-A55, taktowanych zegarem 1,7 GHz. Do tego dochodzi jeszcze grafika Adreno 612 i 11nm proces technologiczny. Wydajność tego zestawu jest świetna – Redmi Note 7 Pro wykręca w AnTuTu ponad 180 tys. punktów, a mocą CPU jest gdzieś między SD835 i SD845, które są przecież topowymi jednostkami!
Jeśli chodzi o pamięć, to najlepsza wersja Redmi Note 7 Pro dostanie 6 GB RAM typu LPDDR4X oraz 128 GB pamięci na pliki. Oczywiście będą też słabsze warianty.
Aparat główny w Redmi Note 7 ma rozdzielczość 48 MP (światło f/1.79) i został oparty o sensor Sony IMX586, który znajdziemy choćby we flagowym Xiaomi Mi 9, a także w wyraźnie droższym Xiaomi Mi 9 SE.
Dzięki technologii Quad Bayer, cztery sąsiadujące ze sobą piksele (w układzie 2×2) mają ten sam kolor, więc mogą razem zbierać informację o obrazie. W pewnym sensie piksel urośnie więc do 1,6 μm. To sprawia, że telefon będzie w stanie zarejestrować fotkę o rozdzielczości 12 MP z niską ilością szumów i wysoką jasnością. Sensor ten pozwala też na robienie fotek 48 MP, w przeciwieństwie do tego od Samsunga w Redmi Note 7.
Redmi Note 7 Pro otrzymał też dodatkowy obiektyw do rozmywania tła i zdjęć portretowych (5 MP). W aplikacji aparatu nie zabrakło możliwości nagrywania w rozdzielczości 4K oraz trybu nocnego, którego skuteczność porównywano do m.in. flagowego modelu OnePlus 6T, który oczywiście przegrał rywalizację z Redmi Note 7 Pro 😉
Redmi Note 7 Pro otrzymał ekran LTPS o przekątnej 6,3 cala i rozdzielczości Full HD+ (2340×1080), z subtelnym notchem w kształcie kropli wody, w którym ukryto m.in. 13-megapikselowy aparat selfie. Przed uszkodzeniami panel chroni szkło Corning Gorilla Glass 5, które znajdziemy także na tylnym panelu. Ekran wypełnia niemal 81,5% frontu.
Xiaomi nie zapomniało o solidnym akumulatorze, więc Redmi Note 7 Pro otrzymał ogniwo o pojemności 4000 mAh, które ma zapewnić dwa dni średnio intensywnej pracy na jednym ładowaniu. Co więcej, smartfon wspiera szybkie ładowanie Qualcomm Quick Charge 4.0 o mocy 18W, jednak stosowną ładowarkę trzeba będzie sobie kupić samemu – w pudełku znajdzie się zasilacz 10W.
Podczas prezentacji mówiono, że Redmi Note 7 Pro może się też pochwalić złączem USB typu C, wyjściem słuchawkowym jack 3,5 mm, portem podczerwieni (IR) do sterowania urządzeniami multimedialnymi czy też czytnikiem linii papilarnych i systemem inteligentnego rozpoznawania twarzy.
Niestety, nie wspomniano ani słowem o NFC, więc raczej go nie ma, choć w Indiach nie jest ono żadnym atutem, więc może dlatego się nim nie chwalono? Trzeba to będzie zweryfikować.
Na koniec wspomnę jeszcze, że Xiaomi postarało się o odporność na zachlapanie. Nie ma mowy o żadnej oficjalnej normie wodoszczelności, jednak dzięki specjalnym uszczelkom oraz nanopowłoce (P2i) Redmi Note 7 Pro powinien przeżyć większość kontaktów z wodą.
Jak na Xiaomi przystało, cena Redmi Note 7 Pro jest bardzo atrakcyjna. Wariant 4 GB + 64 GB został wyceniony na 13999 rupii indyjskich (ok. 745 złotych netto), a za wersję 6 GB + 128 GB trzeba będzie zapłacić (oczywiście w Indiach) 16999 rupii, czyli ok. 910 złotych netto. Sprzedaż startuje 13 marca.
Przy takiej specyfikacji i wycenie w Indiach możemy podejrzewać, że w Polsce zapłacimy ok. 1100 złotych za słabszą wersję i ok. 1300 złotych za mocniejszą. To możliwe, bowiem poprzednik, tj. Redmi Note 6 Pro, kosztował w Indiach niemal tyle samo, a do naszego kraju trafił w cenie 1049/1199 złotych. Oczywiście nie bierzcie tego za pewnik, bo jak na razie to tylko zgadywanki.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.
Pierwszy tani składak od Samsunga ujawnia niezbyt mocną specyfikację. Nowy model Samsung Galaxy Z Flip…
Honor Watch 5 pojawił się w bardzo dobrej promocji z Chin. Flagowy smartwatch z GPS…
Gra wyścigowa ze znanej serii trafiła na gigantyczną promocję. Need for Speed: Hot Pursuit Remastered…
HTC Wildfire E7 to telefon, w którym trudno doszukać się jakiegokolwiek pozytywu. Rozkład legendarnej marki…
Który topowy telefon z Androidem ma najlepszą baterię? W wielkim teście porównawczym udział wzięły flagowce…
OnePlus 13T przy ogromnej baterii imponuje kompaktowymi wymiarami i niską wagą. Ta została oficjalnie potwierdzona…