Do sieci trafił wniosek patentowy LG, na którym widoczny jest smartfon z dziurką w ekranie. Schowanie tam przedniego aparatu mogłoby przyczynić się do stworzenia naprawdę świetnie wyglądającego flagowca, ale reszta designu budzi poważne obawy.
LG ostatnio nie ma najlepszej passy. Delikatnie ujmując, ostatnie modele nie cieszyły się dobrą opinią wśród recenzentów, lub były zwyczajnie spóźnione. Co gorsza, zwykle były zarówno spóźnione, jak i źle wycenione, a to połączenie nigdy nie zdaje egzaminu. Nowy patent pokazuje jednak, że koreański producent w najbliższych miesiącach może pokazać naprawdę ciekawego smartfona. Czy tak będzie wyglądał LG G9 ThinQ?
LG z dziurką w ekranie
Szkice, które widać na poniższych patencie, niekoniecznie będą miały odwzorowanie w rzeczywistości, ale jest na to spora szansa. Są na tyle szczegółowe (na przykład dodatkowy klawisz, prawdopodobnie odpowiadający za wywołanie Asystenta Google), że mogą przedstawiać nadchodzącego flagowca od LG. Niepokój budzi jednak kilka szczegółów, z którymi konkurencja zdołała się już uporać.
Zacznę od podbródka i ramek. Umieszczenie przedniego aparatu w dziurce w ekranie ma sens tylko wtedy, kiedy otaczające wyświetlacz belki są naprawdę minimalne – a tego o nowym patencie LG powiedzieć się nie da. Na pierwszy rzut oka front urządzenia wygląda jak LG G6 – skądinąd atrakcyjny wizualnie smartfon, ale w 2019 roku będący daleki od standardów bezramkowości.
Drugim rozczarowaniem zdaje się być czytnik linii papilarnych. Znajdzie się na tylnym panelu, tuż poniżej potrójnego aparatu, podczas gdy niemal wszyscy konkurenci schowali go już pod ekranem. Wyjaśnieniem tego mogłaby być półka urządzenia, ale wydaje się, że LG zacznie od wprowadzenia takiego wyglądu do flagowego smartfona.
Gdzie doszukiwać się plusów? Na pewno w obecności złącza słuchawkowego – prawdziwego rarytasu wśród flagowych modeli z 2019 roku. Koreański producent już od dawna podkreśla swoje przywiązanie do jakości dźwięku i w nadchodzącym modelu nie będzie inaczej.
Wszystkie te zalety bledną jednak w starciu z wyglądem smartfona. Ciężko powiedzieć, dlaczego LG, które w przeszłości prezentowało najlepiej wyglądające flagowce (LG G2 wyprzedzał swoją epokę, później było już tylko gorzej), nie potrafi poradzić sobie z zaprojektowaniem atrakcyjnego sprzętu. Odpowiedzią zapewne są przychody działu mobilnego, ale do jego ocalenia powyższy model raczej się nie przyczyni.
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.