Urząd Komunikacji Elektronicznej udostępnił najnowszy raport dotyczący przenoszenia numerów w pierwszym kwartale 2025 roku w Polsce. Z tak zwanej Wielkiej Czwórki tylko Play zanotował wzrost. Największy spadek zanotowało, dość niespodziewanie, T-Mobile. Jak dokładnie Polacy przenosili swoje numery w pierwszych miesiącach 2025 roku? Zdradzę, że też chcę to zrobić.
Pierwszy kwartał 2025 roku już za nami, więc pora na pierwsze podsumowania. Za pierwsze wziął się Urząd Komunikacji Elektronicznej, który opublikował statystyki przenoszeń numerów komórkowych w Polsce w omawianym okresie. Jak poradzili sobie najwięksi operatorzy z Wielkiej Czwórki? Czy któraś marka MVNO osiągnęła na początku bieżącego roku ponadprzeciętny sukces?
Zanim zajmiemy się szczegółami, zacznijmy od liczby ogólnej. W I kwartale 2025 r. przenieśliśmy łącznie 444690 numerów, czyli aż 77123 więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.
W Wielkiej Czwórce jest jeden wielki wygrany
Zacznijmy od Wielkiej Czwórki, czyli czterech największych operatorów w Polsce. Są nimi oczywiście Play, Plus, T-Mobile i Orange. Wśród nich tylko jeden telekom zanotował wzrost liczby numerów, a pozostałe muszą pogodzić się z większymi lub mniejszymi stratami. Ciekawe jest to, że cała czwórka oddała prawie tyle samo numerów, a największa różnica między nimi jest w ich pobraniu od konkurencji.
Okazuje się, że Play utrzymał trend z 2024 roku i zanotował wyraźny wzrost klientów także w I kwartale 2025 r. W tym okresie u fioletowego operatora zagościło 6559 nowych numerów. Co prawda P4 straciło ich najwięcej w całym zestawieniu, ale przy tym także przejęło ich najwięcej.
Zdecydowanie największym przegranym wśród wszystkich operatorów jest T-Mobile. Ta firma uszczupliła swoją bazę aż o 20271 numerów, a to więcej niż w całym 2024 roku. Delikatnie mnie to dziwi, gdyż do tej pory magentowa marka radziła sobie lepiej. Być może znajdzie się jakiś ekspert w komentarzach, który będzie znał kulisy tej straty.
Wyraźnie potknięcie T-Mobile sprawia, że Plus przestaje być największym przegranym. Taki śmiech przez łzy. Trudno jednak cieszyć się, gdy Twoja strata wyrażona jest w liczbie 16284. Jest jednak coś, co dodatkowo pociesza Pana Solorza, ale o tym porozmawiamy sobie za chwilę.
Tymczasem Orange z utratą bazy na poziomie niecałych 3000 numerów na ten moment może oddychać spokojnie. Taka strata to żadna strata, zwłaszcza gdy dwóch z trzech Twoich największych rywali radzi sobie znacznie gorzej. Być może wyniki się poprawią dzięki najnowszym akcjom promocyjnym pomarańczowej marki.
Jak w pierwszym kwartale 2025 roku poradzili sobie operatorzy MVNO?
Ważnymi graczami na polskim rynku telekomunikacyjnymi są operatorzy wirtualni, zależni lub też niezależni od czterech największych graczy w Polsce. W pierwszym kwartale bieżącego roku najlepiej poradził sobie Peoplefone Polska, zajmujący się głównie firmami. Bardzo ładne wyniki na plus zanotowały takie marki MVNO, jak Mobile Vikings (+5567), Vectra (+4605), czy też należąca do grupy Polsat Plus Netia (+4322). To jest to pocieszenie, o którym wcześniej wspominałem.
Swoją drogą, doceniam skrupulatność UKE, które w swoich raportach uwzględnia nawet sieci mające kilku lub kilkunastu klientów. Co dziwne, do tego grona wkrótce może dołączyć… Lycamobile. Ten rozpoznawalny operator stracił aż 88% numerów, spadając do mało imponującej liczby 263. Sam kiedyś korzystałem z jej usług, a było to w czasach, gdy operatorzy w Polsce nie dawali zbyt wielu gigabajtów w roamingu, w przeciwności do Lycamobile. Teraz ta różnica mocno się zatarła i to wygląda na sensowne wyjaśnienie tego upadku zainteresowania.
Sam też chcę przenieść swój numer
Korzystając z okazji, pozwolę sobie na małą prywatę. Od jakiegoś czasu sam przymierzam się do zmiany operatora. Mam teraz numer w Heyah (sorry, T-Mobile), a myślę o przeskoczeniu do Orange Flex. W porównaniu do mojej aktualnej oferty za jedyne 10 zł więcej dostanę dużo więcej internetu w kraju, ponad 2 GB więcej w roamingu (a to dużo), a do tego dodatkowy eSIM gratis (a mam telefon obsługujący tę technologię). Miłym bonusem będą też 3 miesiące za 1 zł za samo przeniesienie numeru.
Jedyne, co mnie zastanawia, to kwestia zasięgu. Jak się łatwo domyślić, na co dzień korzystam z sieci T-Mobile, do którego należy Heyah. Wiem też, jak z tymi kwestiami radzi sobie Plus, bo mam w nim zapasowy numer, a i moja Ukochana jest w Plushu. Z Orange nie mam już do czynienia od kilku lat, przynajmniej regularnie.
Jeśli więc wśród naszych Czytelników znajdzie się ktoś, kto przeniósł się z T-Mobile/Heyah do Orange/Flex, to chętnie poznam jego opinię na temat tej przesiadki. Jest lepiej, gorzej czy bez większej różnicy?
Źródło: UKE, opracowanie własne
Niektóre odnośniki na stronie to linki reklamowe.